niedziela, 29 stycznia 2017

Ciasteczka czekoladowo-pomarańczowe

Nie mogę w to uwierzyć, ale mam dla Was przepis!
Jak już wiecie, przez następnych kilka tygodni raczej nie będę zbyt aktywna w kuchni. Bardzo martwiłam się, że nie będę w stanie przetestować dla Was przepisów- a wybrałam ich bardzo dużo. Na szczęście z pomocą przyszedł mój kochany Mąż! To On upiekł ciastka. Powiem Wam, że są obłędne. Smakują jak brownie. Przepis pochodzi z książki Doroty Świątkowskiej Moje Wypieki, całkiem nowe przepisy! Oczywiście, jak to u mnie bywa, przepis został odrobinę zmodyfikowany.

ciastka, ciasteczka, ciastka brownie, ciasteczka brownie, ciastka czekoladowe, ciasteczka czekoladowe, ciasteczka pomarańczowe, ciasteczka czekoladowo-pomarańczowe, świąteczne ciastka, ciastka na święta, cookies, brownie cookies, yummy cookies, przepis na ciasteczka, chocolate cookies, orange

Potrzebujemy: 

- 200g gorzkiej czekolady,
- 60g masła,
- skórka otarta z 1 pomarańczy,
- 2 duże jajka,
- 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków*,
- 50g mąki pszennej,
- 1 łyżka syropu pomarańczowego*,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- szczypta soli.

* W oryginalnym przepisie zamiast syropu należy użyć likieru pomarańczowego. Ja go nie posiadałam, więc przygotowałam syrop. Wystarczy wycisnąć sok z połowy pomarańczy, zagotować z cukrem i odparować. Poczekać aż się zagęści. Jeśli użyjecie mojego sposobu, proponuję zmniejszyć ilość cukru w ciastkach z 3/4 szklanki na połowę.

Przygotowanie 

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 
Pomarańczę myjemy i wyparzamy. Ocieramy skórkę. Mąkę, proszek do pieczenia i sól przesiewamy i odstawiamy. Siekamy czekoladę. W małym garnuszku roztapiamy masło i zdejmujemy z ognia. Dodajemy czekoladę i czekamy aż się rozpuści. Powstanie gładki sos. 
Jajka i cukier ucieramy mikserem na puszystą masę. Następnie dodajemy syrop, otartą skórkę z pomarańczy i ponownie ucieramy. Stopniowo dodajemy lekko przestudzony sos czekoladowy. Na koniec wsypujemy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą. Powstałe ciasto będzie dość luźne. 
Na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy łyżką ciasto - jedna łyżka to jedno ciastko. Należy pozostawić dość spore odstępy między ciasteczkami. 
Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez około 10-12 minut. 

Po upieczeniu ciasteczka należy przestudzić. Można dość długo przechowywać je w zamkniętym pudełku. Idealne na zimowe wieczory. Świetnie wkomponują się także w świąteczne wypieki.

ciastka, ciasteczka, ciastka brownie, ciasteczka brownie, ciastka czekoladowe, ciasteczka czekoladowe, ciasteczka pomarańczowe, ciasteczka czekoladowo-pomarańczowe, świąteczne ciastka, ciastka na święta, cookies, brownie cookies, yummy cookies, przepis na ciasteczka, chocolate cookies, orange

Smacznego!

wtorek, 24 stycznia 2017

Bolonia i jej kuchnia

W ubiegłym roku wybraliśmy się z Mężem w lekko spóźnioną podróż poślubną do Włoch, a konkretnie do Toskanii i Umbrii. Było to naszym marzeniem i na szczęście udało się je spełnić. Tę piękną podróż rozpoczęliśmy od odwiedzenia najsmaczniejszego miasta Półwyspu leżącego w regionie Emilia Romania, mianowicie od Bolonii. 

Gdy tylko dotarliśmy na miejsce, przewodniczka powitała nas słowami: Bologna la Dotta, la Rossa, la Grassa, co oznacza Bolonia uczona, czerwona, tłusta. Dlaczego uczona chyba każdy wie- jest siedzibą najstarszego w Europie uniwersytetu (założony w 1088 r.). Czerwona, ponieważ jest stolicą regionu, który od zawsze sympatyzował z partią komunistyczną. Tłusta, gruba- zdaniem znawców sztuki kulinarnej skosztujemy tu najlepszych potraw kuchni włoskiej. 

szynka parmeńska, kuchnia bolońska, bolonia
Specjały regionu Emilia Romania. Uwagę przykuwa okazała Szynka Parmeńska.

Jako, że mój blog jest blogiem o tematyce kulinarnej, nie chcę rozpisywać się o historii miasta oraz jego zabytkach. Posłużę się zdjęciami i tylko odrobinę o nich wspomnę, ponieważ nie sposób być wobec nich obojętną.

Chociaż Bolonia powstała za czasów Etrusków, swój dzisiejszy wygląd zawdzięcza rozkwitowi w średniowieczu. Spacerując uliczkami, pasażami i krużgankami z pewnością dotrzecie do charakterystycznych wież (niegdyś mieszkalnych i obronnych), których w czasach rozkwitu miasta było ponad 90! Polecam także odwiedzić Uniwersytet, który od początku istnienia nie zmienił lokalizacji oraz Piazza Maggiore (rynek) ze słynną Fontanną Neptuna. Nie zapomnijcie zajrzeć do kilku kościołów i jeśli wystarczy Wam czasu i sił także do muzeów- jest ich tu całkiem sporo. 

biblioteka uniwersytetu bolońskiego, bolonia, najstarszy budynek uniwersytecki
Biblioteka Uniwersytetu Bolońskiego
ratusz bolonia, piazza di maggiore, ratusz boloński, Bolonia,
Ratusz, Piazza di Maggiore
zabytki bolonii, wieże w bolonii, due Torri, dwie wieże
Due Torri, czyli najsłynniejsze wieże w Bolonii
pasaże bolońskie, krużganki bolońskie, zadaszone pasaże, Bolonia
Zadaszone pasaże


Czas przejść do meritum. 
Zapewne Waszym pierwszym skojarzeniem z Bolonią jest spaghetti bolognese. Otóż muszę Was rozczarować. Nie jest to danie włoskie! Spaghetti bolognese to wymysł Amerykanów. Sos boloński lub coś na jego podobę podawany jest z makaronem typu spaghetti. Gwarantuję Wam, że nie zjecie czegoś takiego tu na miejscu. Owszem skosztujecie potraw z sosem bolońskim, ale jeśli z makaronem to tylko tagliatelle. Sos bolognese, czyli symbol numer 1 Bolonii to sos mięsny- ragu. W czym tkwi jego sekret? Jest przygotowywany z bardzo dobrego mięsa i bardzo długo gotowany.Tak się składa, że przywiozłam z Włoch przepis na tradycyjny sos bolognese :)

Sos bolognese

Potrzebujemy: 

- dobrej jakości mięso mielone wieprzowo-wołowe 400-500g,
- 2-3 marchewki,
- 1 cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- seler naciowy,
- oliwa,
- 0,7 l passaty lub kilka dużych pomidorów,
- sól, pieprz, ewentualnie peperoncino,
- 125ml wina czerwonego, wytrawnego,

Przygotowanie

Na dno garnka wlewamy oliwę. Dodajemy pokrojone w kostkę cebulę i czosnek. Należy uważać, by ich nie przypalić. Następnie marchew i seler. Mogą być starte lub również pokrojone w kostkę. Gdy warzywa się przesmażą dodajemy doprawione mięso. Zanim mięso całkowicie zbieleje zalewamy całość winem i passatą lub dodajemy pomidory. Dusimy pod przykryciem na małym ogniu przez minimum 2 godziny. W trakcie gotowania odparowujemy sos przynajmniej dwukrotnie.


Bolonia jest stolicą makaronów i gwarantuję, że skosztujecie najlepszych właśnie tutaj. Spacerując uliczkami i pasażami miasta mijać będziecie mnóstwo małych sklepików-wytwórni, w których na Waszych oczach, na bieżąco, w zawrotnym tempie powstają świeże makarony i pierożki. Można kupować je na wagę. Podpatrzyłam, że chętnie korzystają z tego udogodnienia tamtejsze zabiegane kobiety. Jeśli chodzi o pierożki, czyli różnego rodzaju tortellini i ravioli, to jest ich tam mnóstwo. Istne szaleństwo. Niezliczona ilość kształtów i rozmiarów. Od półksiężyców, kwadratów i trójkątów po coś na kształt cukierków i uszek. Tradycyjne tortellini bolońskie kształtem przypominają nasze polskie uszka :) 
Z powstaniem pierwszych tortellini wiąże się pewna legenda. Otóż właściciel gospody Corona, mieszczącej się między Bolonią a Modeną, zakochał się w pewnej podróżującej przez Włochy, szlachetnie urodzonej damie. Kobieta zatrzymała się na noc w gospodzie. Zauroczony jej wdziękami gospodarz zakradł się pod drzwi jej pokoju i przez dziurkę od klucza podglądał jak rozbiera się i przygotowuje do snu. Największe wrażenie na gospodarzu wywarł pępek pięknej damy. Zainspirowany tym widokiem zbiegł do kuchni i stworzył z ciasta przeznaczonego na makaron,pierwsze tortellini. 
Gdybyście chcieli rozsmakować się w tych uroczych pierożkach i makaronach wszelkiego rodzaju, polecam udać się do Bolonii w pierwszy weekend października. Odbywa się tam wówczas Tortellino Day. 

Obok sosu bolognese oraz makaronów, symbolem i wizytówką Bolonii jest Mortadella di Bologna, czyli wieprzowa kiełbasa ze słoniny i mielonego mięsa, doprawiona pieprzem i/lub pistacjami. Osobiście jej nie smakowałam, ale znajdowała się w każdym sklepie, więc z pewnością cieszy się powodzeniem. 

sklep w Bolonii, specjały bolonii, kuchnia bolońska, mortadella, kiełbasa bolońska
Specjały bolońskie, w tym Mortadella

W Bolonii odbywa się mnóstwo targów i jarmarków świeżej żywności (sporo z nich pod wieżami), powstaje tam największe centrum slow food na świecie. To miasto z bogatymi tradycjami kulinarnymi, najlepszymi restauracjami i szkołami kulinarnymi. Gorąco zachęcam Was do odwiedzenia stolicy włoskiej kuchni. A stąd już krok do Parmy, w której skosztujecie słynnej Szynki Parmeńskiej i znakomitego Parmezanu, czy do Modeny, w której pokochacie Ocet Balsamiczny. 
Co mnie urzekło w tym mieście? Ogrom restauracji, ulicznych budek z pysznym jedzeniem, unoszące się wszędzie piękne zapachy zachęcające do skosztowania tamtejszych specjałów, studencka atmosfera i oczywiście piękne zabytki. 

A teraz zabieram Was do Toskanii :)

sobota, 24 grudnia 2016

Pieczone pierogi z kapustą i grzybami

Zapewne już szykujecie się do wieczerzy wigilijnej, ja również, dlatego w ekspresowym tempie publikuję dla Was przepis na kolejny świąteczny przysmak. Obiecany przepis na słono.

Przepis pochodzi z książki Kuchnia polska według Karola Okrasy. 

pieczone pierogi, pierogi z kapustą i grzybami, pierogi z grzybami, pierogi z kapusta, pierogi pieczone, przepis na pierogi, pierogi przepis, świąteczne pierogi, swiateczne pierogi, pieczone pierogi przepis


Potrzebujemy:

Farsz
- 300g kiszonej kapusty,
- 1 cebulę, posiekaną,
- 2 ząbki czosnku,
- 150g suszonych grzybów, ugotowanych i pokrojonych w drobną kostkę (przyznam bez bicia, że użyłam 500g pieczarek, bo suszonych grzybów mi zabrakło),
- sól i pieprz,
- 1 pęczek natki pietruszki, posiekany.

Ciasto
- 200g masła,
- 500g mąki pszennej,
- 3 jajka,
- 150ml kwaśnej śmietany,
- sól.

Oraz do posmarowania
- 1 jajko,
- 50ml mleka.

Przygotowanie

Kiszoną kapustę gotujemy do miękkości, odciskamy i drobno siekamy.
Na patelni przesmażamy cebulę i czosnek, dodajemy pokrojone grzyby i kapustę. Doprawiamy solą i pieprzem. Na koniec dodajemy natkę pietruszki. Tak przygotowany farsz studzimy.

Ciasto
Masło siekamy z mąką, dodajemy jajka, śmietanę i sól. Wyrabiamy na jednolitą masę. Schładzamy w lodówce przez 25-30 minut.

Ciasto podsypujemy mąką i wałkujemy na grubość 0,5cm, po czym wycinamy koła o średnicy 8-10 cm. Nakładamy farsz. Smarujemy brzegi roztrzepanym jajkiem z mlekiem i dokładnie zlepiamy, formując dość duże pierożki. Następnie smarujemy je z wierzchu.

Pieczemy  w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni z termoobiegiem przez 30-35 minut.

pieczone pierogi, pierogi z kapustą i grzybami, pierogi z grzybami, pierogi z kapusta, pierogi pieczone, przepis na pierogi, pierogi przepis, świąteczne pierogi, swiateczne pierogi, pieczone pierogi przepis

Jest to mój ostatni post tuż przed Świętami, a możliwe, że również w tym roku, dlatego pozwólcie, że złożę Wam życzenia:) 

Kochani, dziękuję, że tu ze mną jesteście! Życzę Wam pięknych, rodzinnych i wyjątkowo smacznych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku!

piątek, 23 grudnia 2016

Sernik z piernikami

Nowe świąteczne przepisy nadciągają!
Tak jak obiecałam, jeden będzie na słodko,drugi na słono. Dziś ten pierwszy ;) 

Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki. Nie jestem najlepsza w pieczeniu serników, a za cel w tym roku postawiłam sobie upichcenie tego ciasta na świąteczny stół. Stwierdziłam, że przepis Pani Doroty z pewnością mnie nie zawiedzie i nie myliłam się. Szczerze polecam. Tym razem ściśle trzymałam się przepisu i niczego nie zmieniałam. Z sernikami nie ma żartów! ;)

sernik świąteczny, sernik swiateczny, sernik z piernikami, sernik piernikowy, przepis na sernik, świąteczne wypieki, sernik na swieta, sernik na święta, sernik przepis, domowy sernik

Potrzebujemy:

Spód
- 160-200g ciasteczek korzennych,
- 30-50g masła (roztopionego).

Masa serowa
- 500g twarogu tłustego lub półtłustego zmielonego trzykrotnie,
- 500g serka ricotta,
- 2 duże jajka,
- 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 1 i 1/4 szklanki drobnego cukru do wypieków,
- aromat rumowy - zamiast rumowego polecam też pomarańczowy.

Polewa śmietankowa
- 250ml kwaśnej śmietany 18%,
- 2 łyżki cukru pudru,
- ewentualnie kilka kropli wybranego aromatu.

Dekoracja
- pierniki,
- 0,5 łyżki kakao wymieszane z 0,5 łyżeczki przyprawy korzennej.

Przygotowanie

Spód
Ciasteczka korzenne rozgniatamy- można w moździerzu, można w malakserze. Łączymy z roztopionym masłem. Musimy uzyskać konsystencję mokrego piasku. 
Spód okrągłej formy o średnicy od 23 do 25cm wykładamy papierem do pieczenia. Przesypujemy ciasteczka i uklepujemy. Podpiekamy w rozgrzanym do 175-180 stopni piekarniku przez około 12 minut (do zarumienienia). Wyciągamy z piekarnika i lekko studzimy (przez czas przygotowania masy serowej).

Masa serowa
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. 
Składniki łączymy za pomocą miksera lub rózgi kuchennej. Ważne, aby zrobić to szybko. Im dłużej będziemy miksować,tym większe prawdopodobieństwo, że sernik opadnie. 
Masę serową przelewamy na ciasteczkowy spód i pieczemy w rozgrzanym do 175-180 stopni piekarniku przez około 45 minut. Cała powierzchnia sernika powinna być wypieczona i ścięta przy dotyku patyka. W razie potrzeby wydłużamy czas pieczenia (u mnie było to aż 10 minut). Wyciągamy z piekarnika.

Polewa śmietankowa
Łączymy wszystkie składniki i wylewamy na upieczony sernik. Wstawiamy do piekarnika na kolejne 12 minut. Wyciągamy z piekarnika i w gorącą polewę wkładamy pierniczki. Kilka pierników kruszymy na wierzchu. Po przestudzeniu sernik wkładamy do lodówki na przynajmniej 3 godziny. Przed podaniem oprószamy kakao z przyprawą korzenną.

sernik świąteczny, sernik swiateczny, sernik z piernikami, sernik piernikowy, przepis na sernik, świąteczne wypieki, sernik na swieta, sernik na święta, sernik przepis, domowy sernik

Smacznego!



poniedziałek, 28 listopada 2016

Racuchy kakaowe z karmelizowanymi gruszkami

Jak szaleć, to szaleć!
Oto moja druga propozycja na racuchy z karmelizowanymi gruszkami. Tym razem kakaowe! Są lżejsze i delikatniejsze. Smażymy je nie dłużej niż wersję bez kakao. Obłędnie deserowy obiad. A może zaserwujecie je na deser? Wybór należy do Was.

racuchy kakaowe, kakaowe racuchy, placki kakaowe, racuchy z gruszkami, racuchy z karmelizowanymi gruszkami, placki z gruszkami, przepis na racuchy, racuchy przepis, przepis na placki, słodki obiad, obiad na słodko

Potrzebujemy:

Karmelizowane gruszki
- 2 gruszki,
- 2-3 łyżki drobnego cukru do wypieków,
Ciasto
- 250ml mleka,
- 250ml wody gazowanej,
- 2 jajka, 
- 2 łyżki kakao
- 300g mąki pszennej,
- szczypta soli,
-1-2 łyżki cukru,
- odrobina oleju.
Przygotowanie 
Karmelizowane gruszki
Gruszki myjemy, obieramy i kroimy w drobną kostkę. Do rondelka wsypujemy drobny cukier i czekamy aż się rozpuści. Bardzo ważne- nie mieszaj cukru! Poczekaj aż sam się rozpuści i przybierze złoto-brązowy kolor. Karmel szybko się przypala więc, gdy tylko uzyskasz złoto-brązowy kolor dodaj do garnka gruszki. Uważaj na karmel i parę. Mają bardzo wysoką temperaturę! Mieszaj co jakiś czas. Pozostaw gruszki na ogniu do momentu odparowania soku (3-4 minuty). Gruszki muszą być dokładnie obtoczone w karmelu. 

Ciasto kakaowe
Łączymy wszystkie składniki. Gdy karmelizowane gruszki ostygną dodajemy je do ciasta. Ciasto wstawiamy na 15 minut do lodówki. Na rozgrzanej patelni z olejem, formujemy łyżką placki. Smażymy z obu stron. Placki będą delikatniejsze niż w wersji bez kakao. Odsączamy na ręczniku papierowym. Podajemy obsypane cukrem pudrem.
 
racuchy kakaowe, kakaowe racuchy, placki kakaowe, racuchy z gruszkami, racuchy z karmelizowanymi gruszkami, placki z gruszkami, przepis na racuchy, racuchy przepis, przepis na placki, słodki obiad, obiad na słodko
 
Smacznego!

niedziela, 27 listopada 2016

Racuchy z karmelizowanymi gruszkami

Ostatnio mam ogromną ochotę na gruszki!
To niespodziewane zauroczenie trwa niemal od początku ciąży i jest bardzo dziwne, gdyż do tej pory za gruszkami nie przepadałam ;) Aaa właśnie- jeszcze o tym nie pisałam! W brzuchu rośnie mój mały pomocnik. Mam nadzieję, że będzie lubił spędzać czas w kuchni ze swoją mamą ;) 
Wracając do gruszek- chciałam pokombinować z obiadem na słodko. Uwielbiam placki z jabłkami, więc stwierdziłam, że z gruszkami też powinny być smaczne i owszem, wyszły świetnie. Mam dla Was dwie propozycje. Dziś pierwsza z nich. 

placki z gruszkami, racuchy z gruszkami, jesienne racuchy, racuchy na słodko, placki na słodko, obiad na słodko, przepis na racuchy z gruszkami, gruszka przepis, racuchy przepis, racuszki,


Potrzebujemy:

Karmelizowane gruszki
- 2 gruszki,
- 2-3 łyżki drobnego cukru do wypieków,

Ciasto
- 250ml mleka,
- 250ml wody gazowanej,
- 2 jajka,
- 300g mąki pszennej,
- szczypta soli,
-1-2 łyżki cukru,
- odrobina oleju.
Przygotowanie 

Karmelizowane gruszki
Gruszki myjemy, obieramy i kroimy w drobną kostkę. Do rondelka wsypujemy drobny cukier i czekamy aż się rozpuści. Bardzo ważne- nie mieszaj cukru! Poczekaj aż sam się rozpuści i przybierze złoto-brązowy kolor. Karmel szybko się przypala więc, gdy tylko uzyskasz złoto-brązowy kolor dodaj do garnka gruszki. Uważaj na karmel i parę. Mają bardzo wysoką temperaturę! Mieszaj co jakiś czas. Pozostaw gruszki na ogniu do momentu odparowania soku (3-4 minuty). Gruszki muszą być dokładnie obtoczone w karmelu. 

karmelizowane gruszki, gruszki w karmelu, karmel, domowy karmel z gruszkami, domowy karmel, gruszki

Ciasto
Łączymy wszystkie składniki. Gdy karmelizowane gruszki ostygną dodajemy je do ciasta. Ciasto wstawiamy na 15 minut do lodówki. Na rozgrzanej patelni z olejem, formujemy łyżką placki. Smażymy do uzyskania złotego koloru. Odsączamy na ręczniku papierowym. Podajemy obsypane cukrem pudrem lub polane miodem albo sosem, na przykład waniliowym.

Smacznego!

czwartek, 24 listopada 2016

Bułeczki prowansalskie

Miałam ostatnio sporo czasu na poszukiwanie nowych wyzwań kulinarnych i powiem szczerze, że uzbierała się spora lista. Eksperymenty z domowym pieczywem postanowiłam rozpocząć od czegoś prostego, mianowicie od aromatycznych bułeczek prowansalskich. Przepis pochodzi z książki Smak Miłości Agnieszki Maciąg. Do ostatniej chwili nie wierzyłam, że bułeczki w moim wykonaniu będą jadalne, ale udało się. Dodam jeszcze, że w całym domu do wieczora unosił się piękny zapach. Zatem do dzieła.

domowe pieczywo, domowe bułeczki, ziołowe bułeczki, bułeczki z ziołami, bułki z ziołami, ziołowe bułki, domowe bułki, domowe wypieki, domowe pieczywo, przepis na bułki, przepis na bułeczki z ziołami, ziołowe bułeczki przepis, rolls, provence rolls, rolls recipe, home made rolls

Potrzebujemy:

- 300g mąki pszennej,
- 50g otrębów owsianych,
- 20ml oleju roślinnego,
- 1 łyżeczka suszonych drożdży,
- 1 łyżeczka soli morskiej,
- 2 łyżeczki cukru trzcinowego,
- 2 łyżki ciepłego mleka,
- 180g letniej wody,
- 2-3 łyżeczki ziół prowansalskich,
- 1 białko do posmarowania bułek przed pieczeniem,
- pestki słonecznika, dyni, sezam, mak - wedle uznania.

Przygotowanie 

Drożdże mieszamy z ciepłym mlekiem i łyżeczką cukru trzcinowego. Odstawiamy na 15 minut, by zaczęły pracować. 
W dużej misce mieszamy mąkę, otręby, sól, cukier i zioła. Można dodać także kminek. Pominęłam go, ponieważ za nim nie przepadam. Następnie robimy małe wgłębienie i wlewamy olej z oraz część wodę, powiedzmy połowę, a także drożdże. Ugniatamy ciasto stopniowo dolewając resztę wody. Ciasto musi być sprężyste. Formujemy kulę, smarujemy olejem, przykrywamy bawełnianą ścierką i odstawiamy w ciepłe miejsce na godzinę. 
Wyrośnięte ciasto dzielimy na mniejsze porcje- powinno ich być od 7 do 10. Formujemy okrągłe lub podłużne bułeczki. Układamy je na płaskiej blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy ścierką i ponownie odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce. 
Bułeczki smarujemy białkiem jajka i obsypujemy pestkami, sezamem, makiem. Jak kto lubi. Pieczemy w rozgrzanym do 220 stopni piekarniku (góra-dół, bez termoobiegu). Po 10 minutach zmniejszamy temperaturę do 210 stopni i pieczemy przez kolejne 10 minut. 

Smacznego!